Praca, wybór mebli do biura

Posted by admin
gru 06 2009

Będąc już w szkole średniej wiedziałam co będę robić w przyszłości. Cała moja rodzina zatrudniona jest w jednej branży, mianowicie zajmuje się produkcją podłóg i parkietów. Ten rodzinny interes założył mój dziadek na początku lat 90- tych. Około 2002 roku, dziadek zrezygnował z pracy zawodowej i przeszedł na emeryturę, wówczas kierownikiem firmy został mój ojciec. Pomimo tego faktu, że dziadek już nie zarządza rodzinną firmą, to jednak w biurze pojawia się prawie codziennie. I zawsze argumentuje to słowami: „muszę dbać o moje dziecko” albo „jak ja nie dopilnuje interesu, to nie zrobi tego nikt inny”. W firmie oprócz mojego ojca, pracuję tez mama, jej siostra z mężem oraz bratanek mojego taty. Początkowo zwykły rodzinny interes, ostatnimi czasy bardzo się rozwinął. Po wejściu do struktur Unii Europejskiej mamy nie tyko zamówienia z Polski, ale też z Europy Środkowo- Wschodniej,  głównie z Bułgarii i Ukrainy.
Zatem, jak wspomniałam na początku, już w liceum wiedziałam,  że w przyszłości będę pracować w firmie moich rodziców, a może nawet kiedyś ją poprowadzę. Jednak mama nalegała, abym na początku skończyła studia, a potem zajęła się praca zawodową. W gruncie rzeczy, ja też chciałam zasmakować życia studenckiego i rozwijać się dalej intelektualnie. Co prawda miałam dylemat przy wyborze kierunku, ostatecznie zdecydowałam się administrację. Pech chciał, że zabrakło mi trzech punktów, aby dostać się studia dzienne, zdecydowałam się zatem na administrację w trybie zaocznym. Zjazdy, które odbywają się w soboty i niedziele pozwoliły mi rozpocząć pracę u moich rodziców na pełnym etacie.

Zajmuję się sprawami związanymi z administracją i rachunkami, w ten sposób odciążam w tych obowiązkach moją mamę. Dostałam nawet w siedzibie naszej firmy mały pokoik, w którym urządzam swoje stanowisko pracy. Meble pracownicze wybrałam sobie sama, oczywiście ich wybór musiałam skonsultować z dziadkiem, który , pomimo tego, że nie pracuje tu już od siedmiu lat, chce mieć nadal kontrolę nad wszystkim i wszystkimi. Na szczęście, mam z nim bardzo dobry kontakt  i obeszło się bez większych spięć. Postawiliśmy na jasne i cieple kolory , w końcu muszę się czuć w pracy komfortowo. Jak się okazało pokój wcale nie był taki mały. Po wstawieniu do niego mebli, jedna ściana stała pusta i nie miałam pojęcia co z nią zrobić. Mama podsunęła mi pomysł, aby tam zamontować wielkie metalowe regały biurowe, takie jakie stoją u nas w domu. Tak też postanowiłam zrobić. Pomimo tego, ze większość segregatorów z dokumentami dotyczącymi  firmy znalazło się u mnie w gabinecie, to jednak muszę przyznać wygląda to całkiem ładnie. Mojej mamie też bardzo podoba się, w jaki sposób urządziłam mój mały gabinet. Nawet powiedziała, że jak będziemy jechać wkrótce  po meble biurowe do Warszawy, to zabierze mnie ze sobą, abym pomogła jej wybrać odpowiednie. .

You must be logged in to post a comment.

Trackback URL for this entry